Polscy licealiści strajkują, domagają się zaprzestania zajęć stacjonarnych

Clara Weiss
13 października 2020

Od poniedziałku uczniowie w całej Polsce rozpoczęli tygodniowy strajk, żądając zaprzestania nauczania stacjonarnego w szkołach. Strajk, który został niemal całkowicie zignorowany w prasie krajowej i międzynarodowej, został zorganizowany głównie w mediach społecznościowych pod hashtagiem #uczniowskiprotest i hasłem “Boimy się”.

Uczniowie albo odmawiają pójścia do szkoły, albo idą do szkoły w czarnych ubraniach. Chociaż nie podano żadnych danych liczbowych dotyczących uczestników, uczniowie, którzy rozmawiali z WSWSW, mówili, że większość ich kolegów z klasy przyłączyła się do strajku i że otrzymał on ogromne wsparcie ze strony nauczycieli i rodziców. Hashtagi o strajku studenckim zostały umieszczone na Twitterze w poniedziałek i wtorek. Petycja wzywająca do wprowadzenia modeli hybrydowych lub surowszej ochrony bezpieczeństwa w szkołach, ale nie wzywająca do zaprzestania nauczania stacjonarnego, zebrała w tym czasie ponad 74,300 podpisów.

Strajk następuje wkrótce po fali okupacji szkół w Grecji. Polska, podobnie jak cała Europa, znajduje się obecnie w samym środku drugiej fali pandemii. Codzienna liczba zakażeń 10 października osiągnęła 5 300 , w porównaniu 17 września zanotowano 837 nowych przypadków. To około dziesięć razy więcej nowych infekcji dziennie niż podczas pierwszej fali pandemii wiosną. W kraju, który ma mniej niż 40 milionów mieszkańców, odnotowano ponad 135 000 zakażeń, co stanowi jedną z najwyższych liczb w Europie.

Epidemiolog Jakub Zieliński z Uniwersytetu Warszawskiego potwierdził w zeszłym tygodniu: “Tracimy w tej chwili kontrolę nad rozwojem epidemii. W dwóch na trzy przypadki nie znamy źródło zakażenia chorego. Wiemy jednak, że w dużej mierze są nimi dzieci w szkołach.” Zieliński stwierdził również, że jest możliwe, iż w Polsce jest dziesięć razy więcej przypadków niż oficjalnie przyjętych.

Niemniej jednak rząd skrajnie prawicowej Partii Prawa i Sprawiedliwości (PiS) stanowczo odmawia ponownego zamknięcia szkół po ich otwarciu 1 września. Tylko kilka szkół powróciło do nauki zdalnej.

W ciągu ostatniego tygodnia na Covid-19 zmarło co najmniej dwóch nauczycieli i jeden uczeń. Szczególny szok wywołała śmierć 31-letniego nauczyciela szkoły podstawowej, Kamila Pietrzyka, który pisał wiersze i pracował w wolnym czasie jako dziennikarz kulturalny. Jedynie kilka dni wcześniej 44-letni nauczyciel zmarł na Covid-19 w małym miasteczku Osiek w północnej Polsce.

Ponadto, w poniedziałek doniesiono, że na koronawirusa zmarł 20-letni uczeń bydgoskiego liceum, średniej wielkości miasta na północy Polski. Uczeń, który podobno miał już wcześniej problemy ze zdrowiem, uczęszczał do szkoły do 2 października, a pięć dni później został hospitalizowany. Jego przypadek przypomina straszliwą śmierć 19-letniego studenta z USA, który zmarł z powodu powikłań związanych z wirusem. Te przypadki obalają twierdzenie, że “tylko” starzy ludzie umieraliby na Covid-19.

W związku z tą sytuacją uczniowie podjęli inicjatywę zaprzestania działalności szkół, chroniąc w ten sposób zdrowie własne oraz swoich krewnych i nauczycieli.

Julia opowiedziała WSWS: “Biorę udział w strajku ponieważ pragnę zmiany podejścia rządu do sprawy tak istotnej jak bezpieczeństwo uczniów, nauczycieli oraz ich rodzin w czasie pandemii zagrażającej życiu i zdrowiu wielu ludzi. Wpływa to również negatywnie na zdrowie psychiczne wymienionych grup….” Julia zaznaczyła, że większość rodziców i nauczycieli oraz coraz więcej młodych ludzi popiera strajk.

Aleksandra, uczennica z Lublina, podziela zdanie Julii: “Biorę udział w strajku, ponieważ boje się o bezpieczeństwo swoje, jak i swoich bliskich, którzy niestety chorują na choroby współistniejące i mają przez to obniżoną odporność.”

Ciężko stwierdzić, ilu uczniów w Lublinie bierze udział w strajku, ale większość ich znajomych i przyjaciół uczestniczy w nim.

O zmarłych nauczycielach i uczniu Aleksandra stwierdziła: “Naprawdę jest to nieodpowiedzialne i przykre, że młodzież sama musi zadbać o swoje bezpieczeństwo poprzez protesty. A rząd od początku września mówi ciągle uczniom to samo: ‘nie ma potrzeby zamykania szkół’, czy naprawdę trzeba więcej tragedii żeby zrozumieli, że szkoła jest głównym ogniskiem zarażeń?”

Informuje o uczniu w swojej klasie, który miał kontakt z kimś, kto był chory na Covid-19. Ale kiedy nauczycielka poinformowała państwową służbę zdrowia, która jest odpowiedzialna za ogólnokrajowe badania, powiedziano jej, aby nie zlecała badań uczniowi, ponieważ “nie wykazuje żadnych objawów”. Aleksandra mówi: “szkoła jak i sanepid ignorują chorujących na Covida, bo ten ktoś ‘nie ma objawów’.”

Inni zgłaszali podobne incydenty w mediach społecznościowych. Jeden z polskich robotników napisał na Twitterze: “U mojej koleżanki w szkole jedna z uczennic czuła się bardzo źle, była blada a w końcu zemdlała. Wcześniej najprawdopodobniej miała kontakt z osoba na kwarantannie. Szkoła wszystko wyciszyła i nikogo nie poinformowała.”

Inny użytkownik Twittera napisał, że uczennica, której rodzice otrzymali pozytywny wynik testu, została poproszona przez państwową służbę zdrowia o opuszczenie kwarantanny, ponieważ ona sama nie miała żadnych objawów.

Pełna odpowiedzialność za masowe infekcje i śmierci spoczywa na klasie rządzącej w Polsce. Podobnie jak rządy kapitalistyczne w pozostałych częściach świata, polski rząd PiS realizuje politykę odporności stadnej. Pozwalając wirusowi aby szalał w społeczeństwie bez względu na ofiary śmiertelne lub długotrwałe medyczne, psychologiczne i społeczne konsekwencje masowych zakażeń i zgonów.

Podczas gdy oficjalny odsetek śmiertelności w Polsce był do tej pory stosunkowo niski, to osoby cierpiące na Covid-19 muszą walczyć o przetrwanie w systemie zdrowotnym, który popadł w ruinę po ponownym wprowadzeniu kapitalizmu i dziesięcioleciach cięć budżetowych. Na początku pandemii, szpitale były już przeciążone tylko garstką pacjentów Covid-19. Całe miasta nie posiadały sprawnych urządzeń oddechowych.

Rząd naciskał na szybkie wznowienie działalności w maju, aby zapewnić kontynuację wyzysku klasy robotniczej i przeprowadzenie wysoce kontrowersyjnych wyborów prezydenckich w lipcu, zdominowanych przez antysemicką i skrajnie prawicową kampanię Andrzeja Dudy. Na Śląsku rząd od początku odmawiał zamknięcia kopalń węgla, przygotowując tym samym grunt pod to, by region stał się epicentrum pandemii w Polsce.

Jednak nie tylko PiS jest odpowiedzialny za tę politykę. Platforma Obywatelska, liberalna partia opozycyjna z nazwy, wspierała PiS na wszelkie sposoby, blokując wszelki rzeczywisty opór klasy robotniczej wobec tej polityki i współpracując z rządem w celu zapewnienia jej wdrożenia. Z kolei związki zawodowe odegrały główną rolę we wspieraniu rządu, zdradzając ogólnokrajowy strajk nauczycieli z 2019 roku. Teraz nie zadeklarowali oni nawet symbolicznie swojego poparcia dla strajku uczniów i zamiast tego starają się zapobiec szerszej mobilizacji nauczycieli i innych sekcji klasy robotniczej przeciwko niebezpiecznemu ponownemu otwarciu.

Robotnicy i młodzież w Polsce stoją przed zadaniami politycznymi i międzynarodowymi. Ponowne otwarcie szkół jest integralną częścią strategii, z którą klasa kapitalistyczna w Europie i Ameryce reaguje na pandemię. Aby nadal wyciskać zyski z klasy robotniczej i zfinansować ogromne wiosenne pakiety ratunkowe dla korporacji, robotnicy muszą być zmuszeni do powrotu do fabryk i zakładów. Bez przymusowego otwarcia szkół taka polityka nie byłaby możliwa do zrealizowania. Pracownicy i młodzież muszą budować niezależne organizacje walczące, które przedkładają interesy robotników nad prywatne chęci zysku, aby chronić ich zdrowie i prawa socjalne.

Wzywamy naszych czytelników w Polsce do zapoznania się z oświadczeniami Międzynarodowego Komitetu Czwartej Międzynarodówki w sprawie reakcji klasy pracującej na pandemię, w tym z oświadczeniami Międzynarodowej Organizacji Młodzieży i Uczniów na rzecz Równości Społecznej (International Youth and Students for Social Equality) oraz  Partii Równości Socjalistycznej (Socialist Equality Party) przeciwko otwarciu szkół. Ci, którzy zgadzają się z tymi oświadczeniami, powinni skontaktować się z nami jeszcze dzisiaj.